Alfa Romeo Stelvio - okiem Doradcy Motoryzacyjnego Kingsman

Patti chiari amicizia lunga - jasne warunki, długa przyjaźń          

 

Dzisiaj przełamiemy stereotypy. Do tego celu użyjemy naszych zmysłów i faktów! 

 

Oceniajmy samochód emocjami nie liczbami. Dlatego właśnie jesteśmy na ziemi świętej pełnej ludzkich emocji i łez J Stadion Narodowy i piłka nożna reprezentuje w dużej mierze to co dzisiaj chce Wam przekazać. Alfa Romeo Stelvio w wersji Veloce! To moje poranne włoskie espresso i dziś Wam je serwuje Ja - Dariusz Olejnik z Kingsman finance! (zamknij oczy i wyobraź sobie stadion pełen ludzi podczas meczu) Wynik jest tak naprawdę ważny? 

 

Tego auta nie można oceniać liczbami jak już wcześniej wspomniałem.

To tak jakby oceniać występ w teatrze używając exela a nie naszych zmysłów i emocji. 

 

To pierwszy samochód, który popchnął mnie do analizy historii marki. To jedno z niewielu aut, gdzie mimo słabości silnika (przyzwyczajenia do dużych mocy) i tak nie mogę się doczekać kolejnego wejścia do jego wnętrza. 

 

Słowo SUV dzisiaj nabrało całkowicie innego znaczenia. Po latach jazdy autami tego typu dopiero zrozumiałem jaki charakter powinny mieć od samego początku. 

 

Pierwszy zmysł, na który zawsze reagujemy to nasze:

 

Oczy - Design 

 

Mimo tradycji jakich włosi trzymają się od lat ten samochód doskonale umiejscowił się w naszej nowoczesnej i technologicznej rzeczywistości. Bryła auta ponad czasowa. Widać, że to auto było rysowane ręką. Napakowane jest jednak dużą dawką technologii, którą mimo minimalistycznego wykończenia poczujemy podczas jazdy. Cały samochód został zbudowany tak aby każdorazowo rozkochiwać właściciela w zależności nawet od pory dnia czy też pogody. Samochód zmienia swój charakter nocą. Brakuje mu zdecydowanie oświetlenia ambiente, ale na zewnątrz podjeżdżając pod restauracje, a nawet i na stacji benzynowej będzie robił przez długi czas piorunujące wrażenie. W kolorystyce biała perła, czarne felgi i karbonowe dodatki z dyfuzorem na tyle wygląda obłędnie! 

 

Zapach – skóra włoska, która pobudza endorfiny! 

 

Włoska skóra, brak posmaku plastiku i to uczucie, że siedzisz w najwyższej klasie VIP roomie za każdym razem, kiedy wsiadasz do auta. Ciekaw jestem oczywiście czy uda się to zachować na dłużej. Pamiętam jak dziś u kolegi w Alfa Romeo 166 ten zapach został po latach. Mam nadzieje, że i tutaj tak będzie. Każda marka ma swój zapach. Dzisiaj już wiem, jak pachnie jakość Alfy Romeo. Nie jakoś, ale konkretnie pięknie i nie do podrobienia! J

 

Dotyk – chcesz czuć jakość i pewność. 

 

Kiedy dotykasz tej delikatnej kierownicy to od samego początku masz słuszne wrażenie, że AR zadbała o jakość wykończenia. Mimo to jednak widzę dość spore zużycie foteli przednich mimo niskiego przebiegu. Mam nadzieję, że to tylko kwestia faktu, że auto pożyczane jest z rąk do rąk ludziom. I nie każdy ma w swoim DNA dbanie o auto. 

Raczej nie wyłapałem tutaj elementów które skrzypią i stukają co może zdecydowanie sugerować słabe wykończenie. Wykończenia aluminium na megawysokim poziomie – zaskakująco! Wszystko jest takie spasowane i stabilne! Delikatne skrzypnięcie usłyszysz na desce dociskając od góry… 

 

Słuch – otoczenie, dźwięk, silnik 

 

Samochód nie jest nadzwyczajnie dobrze wyciszony. Jadąc z prędkością 140km/h miałem czasami przeczucie jakbym miał otwarte okno, ale włoska muzyka na systemie Harmana Kardona wszystko mi rekompensowała JTo też nie jest tak, że gra idealnie. Daleko mu jeszcze do Dynaudio w VW, ale jest na wysokim poziomie. Zalecam przy zakupie tego auta ten system HK jako standard! Delikatnie coś tam sobie poskrzypiwało w bagażniku w czasie jazdy, ale to tak jak już wspomniałem na samym początku – trzeba isć na pewne ustępstwa J

 

Serce – skrzynia ZF co rwie się do pracy, napęd Q4 co daje fun i poczucie bezpieczeństwa wtedy kiedy czuje, że Ty tracisz kontrolę. 

            

Moim zdaniem to nie silnik w tym wypadku tylko niezwykle szybka skrzynia jest sercem tego samochodu oraz napęd Q4, czyli napęd na tył z dołączanym przodem. Skrzynia zmienia biegi niebywale płynnie. Pedał gazu reaguje bardzo szybko, a do tego wystarczy jedno pokrętło nazywane w Alfie Romeo D.N.A z magicznym przyciskiem SOFT. 

 

 

Obok skrzyni biegów jest pokrętło, gdzie zmieniając jego pozycję na D samochód natychmiastowo przechodzi transformację. To tak jakby wszedł w tryb superbohatera. Jego zmysły są wyostrzone. Brakuje już praktycznie jakichkolwiek hamulców i uwalniasz całą jego SUV - ową moc J Jednak, aby na trasie nie wybić sobie kręgosłupa z usztywnionego zawieszenia warto wcisnąć przycisk SOFT i zawieszenie troszkę luzuje. 

 

Wszystko jest takie proste i oczywiste. Nie ma tego za wiele. Panuje tu minimalizm. 

 

Na sam koniec. Jak można walczyć z tymi stereotypami o Alfie?

Jerremy Clarkson sam stwierdził podczas testów AR Giulia, że prawdziwy fan motoryzacji powinien raz w życiu posiadać ten samochód. Trudno się z tym nie zgodzić. 

 

Włoska motoryzacja to kolebka motoryzacyjnej kultury nie tylko na naszym kontynencie. To włosi napełniają Nas od zawsze marzeniami. Ja sam osobiście oddałem się w 100% włoskiej motoryzacji na poziomie mojej motocyklowej pasji. Tak już od kilku lat czuje wibracje pod tyłkiem idące z Ducati. Za żadne skarby bym tego nie zmienił. 

 

No i właśnie…stereotypy. Drogie, psują się, szybko tracą na wartości, nikt nie chce kupować. Czy faktycznie takie są Alfy Romeo? Sam producent jest tak pewny swoich aut, że właśnie jako pierwszy na świecie producent marki premium wprowadza jako standard do aut – 5 lat / 200/000km gwarancję na swoje auta. A jeśli o faktach mowa to sprawdziłem kilka rzeczy. 

 

Dla wielu z Nas utrata wartości jest ważnym elementem, kiedy analizujemy zakup auta powyżej 200 tyś pln. Spójrzcie zatem jak to wygląda na przykładzie Audi Q5 vs AR Stelvio 

 

 

Jasno widać, że spadki sa bardzo zbliżone. W okresie 3 lat od zakupu większość aut traci podobnie na wartości. Oczywiście Stelvio ma krótszą historię od Audi Q5 dlatego cięzko Nam realnie ocenić jak auto będzie traciło na wartości w kolejnych latach. 

 

Jeśli zatem planujesz 5 letni leasing z wysokim wykupem to mogę śmiało powiedzieć – jesteś zabezpieczony! J No ok gwarancja gwarancją, ale koszty serwisu pewnie w cholerę drogie! 

 

No to sami oceńcie. Oficjalnie zapytałem o ceny serwisów Stelvio i Giulia 280KM i magicznego Quadrofolgio 510 KM dla bardziej wymagających użytkowników.

 

I tak oto w podsumowaniu koszty serwisu Alfa Romeo na 5 lat 

1.    GIULIA/STELVIO silnik 2.0 benzyna 280KM – 5 lat – 8160 brutto  

·       OT 12msc/15 tys. km : ok. 1030 PLN brutto - wymiana części: olej silnikowy, f. oleju

·       OT 24msc/30 tys. km : ok. 1900 PLN brutto - wymiana części: olej silnikowy, f. oleju, f. kabiny, f. powietrza, płyn hamulcowy

·       OT 36msc/45 tys. km : ok. 1200 PLN brutto - wymiana części: olej silnikowy, f. oleju

·       OT 48msc/60 tys. km : ok. 3000 PLN brutto - wymiana części: olej silnikowy, f. oleju, f. kabiny, f. powietrza, płyn hamulcowy, świece zapłonowe, pasek osprzętu

·       OT 60msc/75 tys. km : ok. 1030 PLN brutto - wymiana części: olej silnikowy, f. oleju

*Koszty wymiany klocków przód i tył z wymianą w serwisie - uśredniając - 4.600 pln brutto 

2.    GIULIA/STELVIO QUADRIFOGLIO silnik 2.9 benzyna 280KM: - 5 lat – 13.800 brutto 

·       OT 12msc/15 tys. km : ok. 1800 PLN brutto - wymiana części: olej silnikowy, f. oleju

·       OT 24msc/30 tys. km : ok. 2800 PLN brutto - wymiana części: olej silnikowy, f. oleju, f. kabiny, f. powietrza, płyn hamulcowy

·       OT 36msc/45 tys. km : ok. 2000 PLN brutto - wymiana części: olej silnikowy, f. oleju

·       OT 48msc/60 tys. km : ok. 5400 PLN brutto - wymiana części: olej silnikowy, f. oleju, f. kabiny, f. powietrza, płyn hamulcowy, świece zapłonowe, pasek osprzętu

·      OT 60msc/75 tys. km : ok. 1800 PLN brutto - wymiana części: olej silnikowy, f. olej

*Koszty wymiany klocków przód i tył z wymianą w serwisie - uśredniając - 10.450 pln brutto 

Przychodzi jednak dzień kiedy musimy powiedzieć sobie addio amico mio i właśnie od wczoraj czuję taki lekki żal. Tydzień czasu z tym autem to zdecydowanie za krótko. Mam pewien niedosyt. Moje dzieci zresztą myślą bardzo podobnie. Wczoraj na pożegnanie mój syn stwierdził, ze kocha tylko ten biały samochód i w sumie wcale mu się nie dziwie. 

 

Stelvio daje Nam część swojej pięknej włoskiej historii. Część włoskiego klimatu i podejścia do zycia. A można to określić wyłącznie jednym stwierdzeniem – DOLCE VITA!

 

Addio amico mio Stelvio!

Darek 

 
 

Zostaw dane. Skontaktujemy się z Tobą!