Dlaczego leasing 101% to bujda?

Temat do dyskusji ( kulturalnej ) i pewnej formy rozprawki :) Może ktoś z Państwa zechce zaangażować się w tematykę jaką rozpoczęła koleżanka Monika Figat

Dlaczego leasing 101% to bujda?

Przyszła pora najwyższa na rozwianie mitu, który mydli oczy potencjalnym klientom. Zróbmy więc analizę kosztu finansowania z przymrużeniem oka

Załóżmy, że, szukając auta, natrafiasz na piękną, przyciągającą oko reklamę LEASING NA 101%! Wreszcie bank łaskawie zrezygnował ze swojej prowizji, żeby niemalże charytatywnie finansować Ci zakup samochodu za symboliczny 1%. Miło z ich strony

Brzmi co najmniej naiwnie, a jednak wielu klientów kuszonych prawie darmowym finansowaniem nadal żyje w świecie tej leasingowej Nibylandii. Aby otworzyć Wam drzwi do bardziej realistycznego leasingowego miejsca, posłużmy się przykładem. Żeby dodać wiarygodności kalkulacjom, podam przykład rzeczywistego kosztu finansowania konkretnego modelu. Dla ułatwienia będę operować w kwotach brutto.

 

Przykład kalkulacji wartości samochodu i leasingu pierwszy: uproszczony

Cena katalogowa samochodu: 100 000 PLN

Cena po rabacie: 75 000 PLN

Całkowita kwota do spłaty to: 87 000 PLN

Pytanie: jakie jest oprocentowanie?

Czy oprocentowanie to zatem 87%? No nie! Wszak całkowity koszt leasingu (87 tys. zł) w stosunku do naszej ceny po rabacie (75 tys. zł) to 116%. W wielu przypadkach na etapie ofertowania klient nie poznaje nawet faktycznej wartości samochodu, która podlega finansowaniu i dzięki temu handlowcy mogą opowiadać bajki o leasingach nawet na mniej niż 100%.

Czyli policzona jest całkowita wartość do spłaty w stosunku do ceny katalogowej, zamiast uwzględnienia rabatu, jaki rzeczywiście został „z marszu” udzielony klientowi. Jest to niejasne i produkuje niedomówienia i nierealne oczekiwania.

Przykład drugi: realna oferta

Specka: https://drive.google.com/.../1Oar8HSB4ltDs7nOTmUcrvn.../view

Z uwzględnieniem rabatu

Na tapecie mamy rzeczywistą ofertę: BMW M235i xDrive Gran Coupe. Cena ze specyfikacji 215 200 + wyposażenie dodatkowe – łącznie 256 310 PLN. Gdy klient pyta mnie o cenę, nie kręcę, nie kombinuję, nie ukrywam, tylko podaję mu rzeczywistą cenę ostateczną po rabacie. W tym przypadku jest to 220 427 PLN.

Teraz na tej podstawie robię kalkulację na parametrach:

10% opłaty wstępnej

Długość finansowania: 59 miesięcy

Wykup: 20%

Rata: 3113 PLN

Koszt finansowania: 112%

Całość do spłaty: 249 082 PLN

Byłam uczciwa, pokazałam, jak jest i mamy jasną sytuację.

Bez uwzględnienia rabatu (lub z uwzględnieniem tylko częściowego)

Teraz załóżmy, że podaję klientowi koszt auta przed uwzględnieniem rabatów 256 310 PLN. “Uuuuu, Panie, dużo” powie Klient, a ja powiem „AHA! Ale takie drogie auto wyjdzie Panu w leasingu na 101!”. No i mam klienta złowionego na haczyk, ale nieznającego realnych wyliczeń.

Teraz na tej podstawie robię kalkulację na parametrach:

10% opłaty wstępnej

Długość finansowania: 59 miesięcy

Wykup: 20%

Rata: 3 518 PLN

Koszt finansowania: 101 %

Całość do spłaty: 249 082 PLN

Czyli całość do spłaty (wraz z uwzględnieniem 112% kosztu leasingu, o którym nie mówię klientowi) to 249 082 PLN. Odjęłam od tego 1% “za finansowanie” i wyszło mi 246 591 PLN. Teraz podzieliłam to na raty i przedstawiłam Klientowi koszt samochodu po rabatach (których nie widział) w leasingu na 1%.

Czyli „zrobiłam” klientowi leasing na całe 11 punktów procentowych „mniej” i to w racie wyższej o jedyne 400 PLN.

Podsumowanie

Mam nadzieję, że w przyszłości zapali Wam się lampka, gdy zobaczycie kuszącą reklamę leasingu na 101% i zapytajcie siebie (i sprzedającego): jak to jest możliwe? W tym miejscu warto przypomnieć, że koszt leasingu oscylujący w okolicach nawet 115% (zależy od wielu parametrów) nie jest niczym złym

Jeśli szukasz sensownej oferty, rzetelnych informacji i wsparcia w procesie, wiesz gdzie mnie znaleźć. Monika / m.figat@kingsmanfinance.pl 

Zostaw dane. Skontaktujemy się z Tobą!