Kingsman w imię zasad. Wywiad Magazyn Manager report

O budowaniu biznesu opartego na wartościach, samochodach, finansach i marzeniach rozmawiamy z Dariuszem Olejnikiem, Piotrem Ostapiukiem i Tomaszem Szczerbakowskim z Kingsman Finance – brokera samochodowego i finansowego, który wymyka się standardom.

Rozmawia Michał Garbaczuk

Panowie, macie świadomość tego, że nazwa oraz idea waszego biznesu jest dość śmiała i dla niektórych może być nawet zabawna. Skąd pomysł na nazwę firmy?

Dariusz Olejnik: Historia nazwy jest banalna, ale prawdziwa. Ja zawsze w takich sytuacjach decyduje przypadek. Podczas wyjazdu służbowego dwóch kolegów postanowiło połączyć pasję z finansami. Ja uwielbiam zegarki, a Piotr doskonale czuje się w finansach. Zegarek to drogi produkt, często kolekcjonerski. Zadaliśmy sobie pytanie, dlaczego nie leasingować zegarków? Reszta poszła z górki. Od samego początku staraliśmy się dać klientom podejście komplementarne, czyli zaufanych dostawców, szybką transakcję, dobre finansowanie i ubezpieczenie wszystkich produktów, które ofertujemy.

W tym czasie Piotr rozwijał zespół, który oferował leasing samochodów na bardzo korzystnych warunkach. Poczułem, że wystarczy dodać do tego biznesu jakąś głębsza ideę i szczyptę niebanalnego marketingu. Tego dnia, wieczorem oglądałem w telewizji film Kingsman. To była właśnie ta iskra. Wartości, jakie reprezentowali bohaterowie filmu wydały mi się idealne, by zaprezentować je w realiach biznesowych. Uczciwość, oddanie, pasja, rzetelność, nieszablonowość. Tak narodził się Kingsman Finance.

Jesteście przykładem, że marzenia się spełniają. W którym momencie ich realizacji jesteście?

D.O.: Gdybym powiedział, że już dziś osiągamy zaplanowane, wielkie sukcesy sprzedażowe, było by to pewnym nadużyciem. Ciężko pracujemy, by wartości „Rycerzy Króla” przenosić do realnego świata. Być może pachnie to trochę naiwnością, ale ja myślę, że to bardziej optymizm i chęć zarażania klientów pozytywną energią. Myślę także, że jesteśmy na bardzo dobrej drodze.

Panie Piotrze, odpowiada pan za relacje z dealerami i budowę finalnego produktu.

Piotr Ostapiuk Partnerów i klientów, którzy nam zaufali przybywa lawinowo, a każdy zadowolony klient to kolejna rekomendacja i otwarte drzwi do nowego biznesu. Każdy nowy klient różni się od poprzedniego, stąd naszą ofertę musimy stale modyfikować. Kluczem do sukcesu jest zadowolenie klienta, dlatego oferta musi się zmieniać. Na rynku finansowym jesteśmy od wielu lat i mamy w tej branży duże doświadczenie, ale trzeba przyznać, że budowanie marki nie jest łatwym procesem. Za marketingiem muszą iść konkretne liczby i działania sprzedażowe.

Link do pełnego artykułu - przeczytaj

Zostaw dane. Skontaktujemy się z Tobą!